Jakoś nie mogłam się zmobilizować i dopiero teraz odpowiem na pytania Nutki i Honi, które nominowały mnie do Liebster Blog Award.
Odpowiedzi na pytania od Nutki:
1.Dlaczego zaczęłaś pisać bloga?
-Nudziło mi się w wakacje.
2.Co lubisz robić poza pisaniem?
-Grać i oglądać siatkówkę.
3.Jakie są Twoje marzenia?
-Hmm.... chciałabym zostać siatkarką. Nic innego w tej chwili nie przychodzi mi do głowy.
4.Jaka myśl nasuwa Ci się jak dodajesz nowy post na swoim blogu?
-Żadna.
5.Jakie jest Twoje ulubione zwierzę?
-Koń.
6.Jaki jest Twój ulubiony kolor?
-Dużo ich jest: zielony,niebieski,biały,fioletowy,żółty,różowy
7.Gdzie chciałabyś mieszkać i dlaczego?
-Nigdy się na tym nie zastanawiałam.
8.Czy chciałabyś zrobić karierę pisarską?
-Rzadko mam wenę do pisania, więc nie.
9.Czy chciałabyś nakręcić reklamę zachęcającą do czytania Twojego bloga?
-Może.
10.Czy znaczy coś dla Ciebie ile jest wyświetleń na Twoim blogu?
-Trochę.
11.Lubisz naleśniki?
-Pewnie, że tak :D
A teraz odp. na pytania od Honi:
1.Czy to co piszesz sprawia Ci przyjemność?
-Tak.
2.Jakie jest twoje największe marzenie?
-Hmm.... chciałabym zostać siatkarką. Nic innego w tej chwili nie przychodzi mi do głowy.
3.Czy masz osoby, które wspierają Cię w pisaniu?
-Tak mam kilka.
4.Często masz problemy z ortografią?
-Czasami.
5.Gdybyś mogła cofnąć czas do jakiego momentu byś się cofnęła?
-Jest wiele takich momentów....
6.Myślałaś kiedykolwiek o całkowitym porzuceniu pisania?
-Chyba nie.
7.Gdybyś mogła trafić do jakiejś bajki, jaką byś wybrała i dlaczego?
-Moją ulubioną bajką był serial Winx Club. Wszystko w nim było takie magiczne.
8.Co najbardziej lubisz w swoim wyglądzie?
-Nie wiem.
9.Masz swój ulubiony smak tortu?
-Nie.
10.Słuchasz muzyki do pisania, czy wolisz ciszę?
-To zależy kiedy.
11.Ile się w pale mieści?
-Eeee...dużo. :D
To wszystko papa.
Dziękuję wszystkim za czytanie mojego bloga. Mam nadzieję, że się podobał. Najbardziej chce podziękować mojej kuzynce Honi i koleżankom z klasy. Może powstanie jeszcze jakiś blog z moim opowiadaniem. Jeśli tak to na pewno dam wam znać. Pozdro,
Wercia pl
,,Można się domyśleć......"
-Oczami Patrycji-
Wszyscy staliśmy i patrzyliśmy się jak p.Ramzes wkłada kryształ. Nagle ziemia się zatrzęsła.
-Co się dzieje?!-krzyknęła zdezorientowana p.R.
Kryształ spadł i rozbił się w drobny mak. To samo stało się zaraz z pomnikiem. Wszyscy tylko na to patrzeliśmy. Pani Ramzes zaczęła znikać.
-Nieeeeeeeeee!!!-krzyczała.
Cała nasza siódemka upadła na ziemię pod wpływem mocnych wstrząsów. Nagle pojawiła się przed nami przepaść. Powiał silny wiatr. Ewelina, Michał, Ula, Aga potoczyli się w przepaść. Słyszałam tylko ich krzyki. Przepaść zniknęła tak szybko jak się pojawiła. Pomyślałam:,,Czy to koniec świata?". Spojrzałam na Adama i Tośkę lecz ich nie zobaczyłam. W miejscu gdzie znajdowali się była tylko czerwona, wielka plama. Nagle usłyszałam krzyk Daniela:
-Pati!!!
Obejrzałam się za siebie. Nie było już go. Wszystko zaczęło mi się rozmazywać przed oczami. Usłyszałam głosy:
-Pati! Halo? Patrycja!
Otworzyłam oczy. Byłam w sali od historii. Dookoła mnie stali moi przyjaciele.
-Rozumiem, że hista nie jest zbyt ciekawa, ale żeby całą ją przespać? Tylko ty to umiesz.-powiedziała z uśmiechem Ewelina.
Wyszliśmy z sali i ruszyliśmy w stronę szatni.
-Tylko weźcie worki!-krzyknął ktoś.
Cała zesztywniałam ten głos należał tylko do jednej osoby: p.Ramzes! Odwróciłam się. Stała za mną z wesołym wyrazem twarzy. Uśmiechnęłam się do niej i dołączyłam do przyjaciół.
-Zostajecie na placyku?-spytała Tosia.
-Ja nie mogę.-odparł Danio.
-Dlaczego?-spytałam.
-Przyjeżdżają dzisiaj do mnie kuzynki, których dawno nie widziałem Agnieszka i Ula.-odpowiedział mi Daniel.
Zaczęłam się zastanawiać:,,Przypadek?".
-Dobra to cześć!-krzyknął chłopak.
-Hej!-odkrzyknęłam.
KONIEC
,,Ten dzień cz.2"
-Oczami Tosi-
Rzuciłam się na p. Ramzes. Nagle poczułam, że coś mam w brzuchu. Upadłam na ziemię. Spojrzałam na swój brzuch. Widok mnie przeraził. Miałam wbity nóż. Ból był bardzo mocny. Przyjaciele zaraz do mnie podbiegli. Otoczyli mnie, a Adam położył moją głowę na swoich kolanach. Pani Ramzes zaśmiała się złowieszczo:
-Buhahahahaha! Nie trzeba było ze mną zadzierać!
Na chwilę wszyscy spojrzeli w jej stronę.
-Wszystko będzie dobrze....-powiedziała Ewelina.
-Ja.......przeee....praszam...wa..s-wydukałam. Byłam coraz słabsza.
-Za co?-spytał Adam.
Nie odpowiedziałam. Spojrzałam jeszcze w stronę p.R. Była blisko, żeby położyć kryształ na miejsce. Szepnęłam:
-Musicie ją powstrzymać......nie przejmujcie....się...mn...ą.
-Co ty mówisz?! Nic ci nie będzie.-zapewniały Aga i Ula.
Ja i tak wiedziałam, że to mój koniec.
-Nigdy was nie zapomnę......-powiedziałam i cicho szepnęłam do Adama- Kochaaamm.... cię.
Oczy zamknęły się. Ból znikał. Ostatnie co usłyszałam to płacz i krzyk.
Ps: Przepraszam was za to, że rozdział jest taki krótki. Nie wiedziałam jak to dłużej napisać:(
Pozdrawiam
,,Ten dzień cz.1"
-Oczami Adama-
-Piątek-
W piątek był ostatni dzień spokoju. Pati i Danio poszli na mecz Orlen ligi do Atlas Areny. Ewelina i Michał byli w kinie, a Ula i Aga oglądały telewizję. Ja leżałem na łóżku i oglądałem zdjęcia w telefonie, na których jestem z przyjaciółmi, a zwłaszcza z Tosią. Tak długo już jej nie widziałem. Czy ona jeszcze w ogóle żyje? Nie, nie mogę nawet o tym myśleć. Dzień minął mi bardzo wolno...
-Dziś (sobota)-
Poszliśmy na łąkę gdzie pojawi się pomnik. Razem z chłopakami weszliśmy na drzewo. Ewelina i Patrycja schowały się w krzakach, a siostry stanęły za drzewem, żeby nie były widoczne na pierwszy rzut oka. Kilka minut później na łące pojawiła się p. Ramzes, a za nią 10 uczniów.
-Ile jeszcze mamy czasu?-spytała R.
-Około 15 minut.-odparł jakiś chłopak.
-Witaj ,,mamusiu"!-prychnęła Aga. Obok niej stała Ula.
-Co wy tu robicie?!-zdziwiła się p.R.
-Pojechałyśmy za kochaną ,,mamą".-odpowiedziała Usia.
-Brać je.-syknęła R.
Stanęła blisko drzewa, więc skoczyliśmy na nią. Bardzo mocno złapaliśmy sieć i przycisnęliśmy do ziemi.
-Zapłacicie mi za to!-krzyknęła R.
Pati szybko podbiegła i zdjęła pierścionek oraz wzięła kryształ. Podała go Ewelinie, a następnie potarła pierścionek. Uczniowie od razu odtrząsnęli się z transu.
-Wszyscy za mną i nie zadawać żadnych pytań!-krzyknęła Patrycja i zaczęła wszystkich prowadzić w bezpieczne miejsce.
Ewelina już prawie puściła kryształ, gdy odezwała się pani Ramzes.
-Nie rób tego.
Spojrzała prosto w oczy Ewelinie. Stała przez jakiś czas bez ruchu. My przestaliśmy przyciskać sieć do ziemi. To był błąd. Wielki błąd. Ramzes wyrwała się. Wszystkich odepchnęła. Chwyciła kryształ i pobiegła w stronę pomniku, który właśnie się pojawił. Leżeliśmy skołowani na ziemi. W tym samym czasie na łąkę przybiegły Pati i Tosia. Również stanęły bez ruchu.Pani R. już prawie położyła kryształ w ręce pomnika. Nagle w jej stronę rzuciła się Tośka. Odepchnęła panią o kilka kroków. Upadła na ziemię i............
C.D.N
,,Plan"
-Oczami Michała-
Obudził mnie dźwięk budzika, ale nie chciałem wstać. Od północy do około drugiej nad ranem Daniel opowiadał co wydarzyło się na spacerze z Pati. Był bardzo szczęśliwy, więc udawałem, że go słucham.
Postanowiłem jeszcze chwilę postać i udałoby mi się to gdyby chłopaki nie krzyknęli mi do ucha:
-WSTAWAJ!!!
-Jeszcze chwileczkę.....
Ale było już za późno. Daniel chwycił dwa końce kołdry, a Adam pozostałe. Zaczęli nosić mnie po całym pokoju.
-No dobra już wstaję.-odparłem w końcu już zniechęcony.
*********
Po śniadaniu spotkaliśmy się wszyscy w pokoju Agi i Uli.
-Wymyśliliście już coś?-spytała Pati.
-Owszem.-odparł szybko Daniel.
-A więc plan jest taki:
1.Agnieszka i Ula odwracają uwagę pani Ramzes.
2.Wtedy ja razem z chłopakami rzucimy na nią sieć i będziemy mocno trzymać.
3.Patrycja weźmie kryształ i pierścionek dzięki, któremu kontroluje uczniów.
4.Kryształ poda Ewelinie oraz odczaruje uczniów, a Isia i Usia zabiorą ich w bezpieczne miejsce.
5.W tym czasie Ewelina go zniszczy.
I co o tym myślicie?-spytał gdy skończył mówić Adam.
-Dobra, ale co potem?-spytała Ula.
-Jeszcze to dopracujemy.-odpowiedziałem.
********
Po południu poszliśmy kupić sieć, w którą złapiemy p. Ramzes. Resztę dnia spędziliśmy w pokoju na rozmowach.
,,Czas wolny"
-Oczami Eweliny-
Obudziło mnie pukanie do dziwi. Patrycja również wstała.
-Proszę!-krzyknęłam.
Do pokoju weszły Ula i Agnieszka.
-To jak jesteście gotowe?-spytała Aga.
-Ale na co?-zapytała jeszcze zaspana Pati.
-Idziemy do aqua parku. Chłopacy mówili, że mamy dzisiaj się niczym nie przejmować.-oznajmiła Ula.
-Serio?-spytałam nie dowierzając.
-No. Ubierajcie się i spakujcie. Za godzinę wyruszamy.-powiedziała Isia wychodząc.
*******
W aqua parku było cudownie. Znajdowały się tam dwie zjeżdżalnie- jedna ogromna, a druga mała. Byłyśmy na kilku basenach oraz na dzikiej rzece. Ostatnią atrakcją było jacuzzi. Właśnie tego potrzebowałam. Trochę relaksu i zabawy z przyjaciółkami.
Po powrocie poszłyśmy zjeść obiado-kolację i wróciłyśmy do swoich pokoi. Razem z Patrycją oglądałyśmy Harrego Pottera, gdy ktoś zapukał.
-Proszę.-odparłam.
Do pokoju wszedł Daniel.
-O cześć. O co chodzi?-spytałam.
-Hej. Pati możemy porozmawiać w cztery oczy?
-Dobra......-burknęła dziewczyna i poszła za chłopakiem.
*******
Około północy Patrycja wróciła szczęśliwa jak nigdy dotąd. Próbowałam coś wyciągnąć od niej, ale na próżno. W końcu oby dwie poszłyśmy spać.