,,Można się domyśleć......"
-Oczami Patrycji-Wszyscy staliśmy i patrzyliśmy się jak p.Ramzes wkłada kryształ. Nagle ziemia się zatrzęsła.
-Co się dzieje?!-krzyknęła zdezorientowana p.R.
Kryształ spadł i rozbił się w drobny mak. To samo stało się zaraz z pomnikiem. Wszyscy tylko na to patrzeliśmy. Pani Ramzes zaczęła znikać.
-Nieeeeeeeeee!!!-krzyczała.
Cała nasza siódemka upadła na ziemię pod wpływem mocnych wstrząsów. Nagle pojawiła się przed nami przepaść. Powiał silny wiatr. Ewelina, Michał, Ula, Aga potoczyli się w przepaść. Słyszałam tylko ich krzyki. Przepaść zniknęła tak szybko jak się pojawiła. Pomyślałam:,,Czy to koniec świata?". Spojrzałam na Adama i Tośkę lecz ich nie zobaczyłam. W miejscu gdzie znajdowali się była tylko czerwona, wielka plama. Nagle usłyszałam krzyk Daniela:
-Pati!!!
Obejrzałam się za siebie. Nie było już go. Wszystko zaczęło mi się rozmazywać przed oczami. Usłyszałam głosy:
-Pati! Halo? Patrycja!
Otworzyłam oczy. Byłam w sali od historii. Dookoła mnie stali moi przyjaciele.
-Rozumiem, że hista nie jest zbyt ciekawa, ale żeby całą ją przespać? Tylko ty to umiesz.-powiedziała z uśmiechem Ewelina.
Wyszliśmy z sali i ruszyliśmy w stronę szatni.
-Tylko weźcie worki!-krzyknął ktoś.
Cała zesztywniałam ten głos należał tylko do jednej osoby: p.Ramzes! Odwróciłam się. Stała za mną z wesołym wyrazem twarzy. Uśmiechnęłam się do niej i dołączyłam do przyjaciół.
-Zostajecie na placyku?-spytała Tosia.
-Ja nie mogę.-odparł Danio.
-Dlaczego?-spytałam.
-Przyjeżdżają dzisiaj do mnie kuzynki, których dawno nie widziałem Agnieszka i Ula.-odpowiedział mi Daniel.
Zaczęłam się zastanawiać:,,Przypadek?".
-Dobra to cześć!-krzyknął chłopak.
-Hej!-odkrzyknęłam.
KONIEC
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz