poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Rozdział 11

                                         ,,Pomocy cz.2"

-Oczami Patrycji-

Za zakrętem ujrzałam zwisającą do góry nogami Tośkę. Adam wyglądający jak zombi zjadał jej wnętrzności. Nagle spojrzał się na mnie. Ruszył w moją stronę. Zaczęłam uciekać. Po długiej ucieczce dostrzegłam dziwi. Gdy przez nie przeszłam wody miałam po kolana. Byłam w kanałach. 
Szłam po wpół oświetlonych korytarzach szukając wyjścia. W końcu pojawiły się przede mną schody. Weszłam po nich. Otworzyłam dziwi. 
Na środku sali znajdowała się szubienica przy której stali dwaj mężczyźni. Jeden z nich był wysoki. Miał długie blond włosy. Natomiast drugi był niższy i miał czarne włosy. Dopiero po chwili zauważyłam, że ktoś wisi na szubienicy. Starałam się rozpoznać kto to lecz nie mogłam. Podkradłam się bliżej. Zaczęłam płakać, gdy dowiedziałam się, że to Daniel. Krzyknęłam ,,Nie!". To był błąd. Dwaj mężczyźni odwrócili się i zaczęli iść w moją stronę. Nie miałam dokąd  uciec. Któryś z nich zaszedł mnie od tyłu i uderzył czymś twardym.
Nie wiem co się potem stało. Gdy się obudziłam leżałam przypięta do stołu. Nade mną stali oni. Brunet trzymał w ręku nóż.
-Zrób to!-rozkazał blondyn.
Mężczyzna podniósł rękę z nożem. Zamachnął się i........ stało się. Z brzucha zaczęła lecieć mi krew. Ból był niewyobrażalny. Nagle usłyszałam głos:
,,Obudź się! Pati wstawaj!"
Otworzyłam oczy. Leżałam na trawie. Wokół mnie stali moi przyjaciele oprócz Tosi cali i zdrowi oraz jakieś 2 dziewczyny.
-Dobrze, że nic ci nie jest. Martwiliśmy się o ciebie.- powiedział Daniel 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz